Porażka komisji śledczej ds. Pegasusa – co poszło nie tak?

Dzisiaj Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił o nieuwzględnieniu wniosku Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus o ukaranie Zbigniewa Ziobry karą porządkową 30 dni aresztu w związku z jego niestawiennictwem na posiedzeniach Komisji.

Sprawę opisuje m.in. Wirtualna Polska: https://wiadomosci.wp.pl/sad-nie-wyrazil-zgody-na-areszt-ziobry-7141049735252832a

Sprawa jest pokłosiem faktu, iż Zbigniew Ziobro kilkukrotnie ignorował wezwania na posiedzenia komisji, natomiast skończyło się to zarządzeniem przez sąd jego zatrzymania i doprowadzenia na posiedzenie Komisji w dniu 31.03.2025 r. Sekwencja wydarzeń była taka, że Policja bezskutecznie poszukiwała Z. Ziobry w miejscu jego zamieszkania, po czym zatrzymała go po wyjściu z siedziby TV Republika o godzinie 10:34. W tym samym czasie Komisja już obradowała – o 10:39 przewodnicząca Komisji złożyła wniosek o skierowanie do SO w Warszawie wniosku o ukaranie polityka karą 30 dni aresztu. O 10:50 Komisja zakończyła posiedzenie, a chwilę później Zbigniew Ziobro został doprowadzony pod salę, w której się odbywało.

Z informacji udzielonych mediom przez rzeczniczkę SO w Warszawie wynika, że sąd zweryfikował u Policji i Straży Marszałkowskiej, czy członkowie Komisji mieli wiedzę na temat zatrzymania Zbigniewa Ziobry i okazało się, że byli o tym fakcie informowani w trakcie posiedzenia.

Jak to zatem wygląda w przepisach? Możliwość ukarania niesumiennego świadka (bądź każdej innej osoby, wzywanej przez sejmową komisję śledczą – np. biegłego), przewiduje art. 12 Ustawy o sejmowej komisji śledczej:

1. W przypadku gdy osoba, o której mowa w art. 11 obowiązek stawiennictwa na wezwanie komisji, ust. 1, bez usprawiedliwienia nie stawi się na wezwanie komisji, bez zezwolenia komisji wydali się z miejsca czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie uchyli się od złożenia zeznań lub złożenia przyrzeczenia, komisja może zwrócić się do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o zastosowanie kary porządkowej.
2. Do postępowania w przedmiocie rozpatrzenia wniosku, o którym mowa w ust. 1, oraz wykonania orzeczonej kary porządkowej stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego wykonawczego.
3. Komisji przysługuje zażalenie na odmowę zastosowania kary porządkowej. Do postępowania w sprawie zażalenia stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego.

Czyli innymi słowy, ustawa odsyła do procedury karnej. Mowa tu o przepisach art. 285-289 kpk, które przewidują 3 rodzaje kar porządkowych: grzywnę w wysokości do 3000 zł, zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie oraz aresztowanie na okres do 30 dni. Oczywiście, w tym przypadku w grę wchodziły również regulacje Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora – a w szczególności art. 10, który zakazuje zatrzymania lub aresztowania posła bez uprzedniej zgody Sejmu (chyba, że taka osoba została złapana na gorącym uczynku przestępstwa). Nie jest możliwe zastosowanie ani zatrzymania i przymusowego doprowadzenia, ani aresztowania posła lub senatora bez pozytywnego rozpoznania przez Sejm lub Senat wniosku o zgodę na takie działanie, przy czym należy też mieć na uwadze, że uchwała właściwej izby może dotyczyć jedynie konkretnych czynów, opisanych we wniosku. Nie da się zatem “uchylić immunitetu” czy to formalnego, czy materialnego – on nadal obowiązuje, jedynie możliwe jest pociągnięcie do odpowiedzialności danej osoby (lub użycie środków przymusu) w związku z dostatecznie zindywidualizowanym zdarzeniem – przestępstwem, uporczywym niestawiennictwem w charakterze świadka itp.

Co też zatem zdarzyło się w sprawie Zbigniewa Ziobry? Sąd doszedł do wniosku, iż skoro został on przymusowo doprowadzony przed Komisję, która miała wiadomość o jego zatrzymaniu, to faktycznie się stawił i nie ma przesłanek do stosowania aresztu. Nadmienić należy, że taki rezultat był możliwy do przewidzenia; istotą kar porządkowych nie jest bowiem uczenie kogokolwiek dyscypliny czy kultury, lecz umożliwienie przeprowadzenia konkretnej czynności postępowania. Dowodzą tego choćby art. 286 kpk: Karę pieniężną należy uchylić, jeżeli ukarany dostatecznie usprawiedliwi swe niestawiennictwo lub samowolne oddalenie się. Usprawiedliwienie może nastąpić w ciągu tygodnia od daty doręczenia postanowienia wymierzającego karę pieniężną., a także art. 287 § 3 kpk: Aresztowanie należy uchylić, jeżeli osoba aresztowana spełni obowiązek albo postępowanie przygotowawcze lub postępowanie w danej instancji ukończono.

Co więcej, art. 287 § 2 kpk wprost stanowi, że areszt może być zastosowany tylko w sytuacji, gdy zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie nie jest wystarczające. Skoro zatem Komisja – posiadając wiedzę, że Zbigniew Ziobro jest w drodze – postanowiła zamknąć posiedzenie, to poniekąd sama uniemożliwiła mu udział w przesłuchaniu.

Przykrym aspektem całej sytuacji jest również to, że uprzednio Komisja wnioskowała do Sądu Okręgowego w Warszawie o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie posła, zaś kiedy już był konwojowany, postanowiono jak najszybciej zamknąć posiedzenie, by powstał pretekst do ukarania go aresztem. Jest to przykład instrumentalnego traktowania zarówno sądu, jak i procedury karnej, a dodatkowo jeszcze ośmieszono Policję. W tym świetle dzisiejsze postanowienie winno mieć też walor dyscyplinujący dla członków Komisji.